środa, 1 stycznia 2014

Remus








Hermiona wyszła z Nory by zażyć świeżego powietrza.
Była przytłoczona tym co działo się naokoło.
Wojna, każdego dnia ktoś zostawał ranny lub ginął. Martwiła się o wszystkich swoich bliskich.
- Nie możesz się zadręczać- usłyszała za sobą uspokajający głos.
Odwróciła się i spojrzała z uśmiechem na Remusa.
- Zawsze wiesz o czym myślę- powiedziała.
- To prawda- przyznał ze śmiechem. Nagle spoważniał i zmierzył jej zgrabną sylwetkę ukrytą pod zbyt dużym swetrem , widział zarys jej kształtnych piersi, wąską talie…
- Co się mi tak przypatrujesz?- zapytała zawstydzona.
- Wiesz… gdy byłem ostatnio w Hogwarcie zauważyłem Snape’a- powiedział mrużąc oczy.
- I co w tym dziwnego?- zapytała niepewnie.
- To że nie był sam- odpowiedział i uśmiechnął się krzywo- Był z uczennicą w dość wyzywającej pozycji!
Hermiona pisnęła gdy zrozumiała , że Lupin widział ją z profesorem , gdy Mistrz Eliksirów złapał ją na korytarzu i zaspokoił swoje potrzeby.
- Widziałeś?- wyszeptała przerażona.
- Tak i zastanawiam się czy o tym powiedzieć wszystkim w domu- odpowiedział.
- Nie!- krzyknęła zrozpaczona- Zrobię wszystko ,tylko nikomu nie mów!
- Wszystko?- powtórzył z krzywym uśmieszkiem.
- Tak- przytaknęła zaniepokojona.
- Wiesz… w szkole Smark zawsze chciał zdobyć to co James , Syriusz i ja!- powiedział zbliżając się do niej powoli- Nie mogę ze wzgląd na pamięć moich przyjaciół pozwolić by tylko on mógł … jakby to ująć? – zamyślił się by w następnej chwili dotknąć jej policzka- By tylko on cię pieprzył!
- Co masz na myśli?
- Ściągnij sweter Hermiono- rozkazał i wyczarował sobie krzesło na którym usiadł.
-Ja…- zaczęła , lecz widząc jego wymowne spojrzenie zrobiła co kazał, nie chciała by ktokolwiek z Zakonu wiedział o jej zabawach z profesorem.
- Dobrze- powiedział Lupin patrząc na jej jędrne piersi ukryte pod koronkowym stanikiem- Teraz spódnica!
Hermiona odpięła guzik i spódniczka którą miała na sobie opadła u jej stóp.
- Usiądź- rozkazał wyczarowując jej fotel naprzeciw niego.
Dziewczyna nie wiedząc o co mu chodzi zajęła wskazane miejsce.
- Rozchyl nogi- powiedział, posłusznie zrobiła co kazał , Lupin wstał z miejsca i ukląkł przed nią, uśmiechnął się dotykając rękami jej kolan, rozkładając szerzej jej nogi. Lubieżnym wzrokiem spojrzał na jej krocze skryte pod koronkowymi majteczkami. Pogłaskał jej uda, po czym jedną rękę skierował ku górze i chwycił jej prawą pierś i zaczął pieścić ją przez stanik, drugą zaczął pocierać w miejscu gdzie skrywała się jej cipka. Hermiona jęknęła z przyjemności. Lupin spojrzał na nią z zadowoleniem i jednym ruchem ściągnął jej stanik uwalniając jej duże piersi.- Wspaniałe- mruknął i wziął jeden z sutków do ust , drugą ręką pieścił pierś , Hermiona wiła się pod jego dotykiem.
Lupin oderwał się od piersi i schylił do jej krocza , językiem przejechał po mokrej części jej majteczek.
- Podoba ci się – zauważył  i z krzywym uśmieszkiem odsunął się od niej. Usiadł znowu na krześle i spojrzał na nią- Chodź tu!
Hermiona wstała niepewnie i stanęła przed nim. Lupin wskazał ręką swoje krocze.
Dziewczyna domyślając się o co mu chodzi uklękła i rozpięła mu spodnie. Wyciągnęła jego wielkiego sztywnego penisa. Przejechała delikatnie ręką po jego całej długości. Pomruk zadowolenia wydobył się z ust mężczyzny , Hermiona słysząc to otworzyła usta i  włożyła jego kutasa do połowy.
Lupin nie za bardzo zadowolony , chwycił ją za głowę i wepchnął jej całego penisa.
Hermiona zakrztusiła się, lecz zaraz zaczęła poruszać głową w przód i tył. Ręką pieściła jego jądra.
Remus wplątał ręce we włosy Gryfonki i nadawał jej rytm.
Gdy wytrysnął w jej usta, nie pozwolił jej się odsunąć.
- Masz to połknąć- rozkazał.
Hermiona skinęła głową, dopiero wtedy Lupin wyjął swojego kutasa i z uśmiechem obserwował jak połyka jego spermę.
- Oprzyj się rękami o fotel i wypnij w moją stronę- padło polecenie.
Hermiona podeszła na kolanach do fotela i spełniła polecenie.
Remus przez chwilę patrzył na jej wypięty tyłeczek , zaczął sam głaskać swojego penisa.
- Ściągnij po woli majtki – powiedział.
Hermiona chwyciła oburącz koronkę i wypinając się bardziej do mężczyzny pozbyła się majteczek.
- Baw się swoją cipką- rozkazał. Dziewczyna włożyła rękę pomiędzy swoje nogi , chwyciła wargi i rozdzieliła je, zjechała drugą ręką pomiędzy uda i wsadziła palec w swoje mokre wnętrze, jęknęła zadowolona, zaczęła poruszać placem, po chwili włożyła drugi i trzeci, Lupin chwycił już sztywnego penisa i podszedł do dziewczyny. Klepnął ją w pośladek. Hermiona zauważyła, ze bardzo ją to podnieca.
- Lubisz jak cię ktoś pieprzy?- zapytał Lupin klękając za nią i masując jej pośladki.
- Taaak- wyjąknęła.
- Zaraz poczujesz mojego kutasa- warknął i rozchylił jej pośladki , różdżką wyczarował obok siebie jakąś butelkę, jej zawartość wsmarował w swojego penisa , następnie nałożył na dwa palce i wsadził je w jej odbyt. Hermiona krzyknęła zaskoczona.
- Co robisz?!- krzyknęła.
- Będę cię tam pieprzył- odpowiedział i wszedł w nią jednym pchnięciem bioder.
Hermiona zawyła z bólu, Lupin nie zwracał na to uwagi, brał ją  mocnymi ruchami, wyciągnął ręce , objął ją i zaczął pieścić jej piersi. Dziewczyna po chwili zaczęła odczuwać przyjemność.
Nadal bawiła się swoją cipką, stymulując się bardziej.
- Snape musi się tobą podzielić- wysapał Lupin poruszając się coraz szybciej- jesteś taka ciasna!
- Och- wyjęknęła Hermiona czując jak coraz bardziej zbliża się do spełnienia.
- Jesteś niegrzeczną dziewczynką!- warknął Remus i dał jej klapsa.
Gryfonka pisnęła zadowolona.
- Ktoś lubi być bity- mruknął i dawał jej klapsy , pieprząc ją mocno.
Gdy po chwili wszczepił w jej tyłek, Hermiona osiągnęła orgazm.
Lupin wyszedł z niej.
- Odwróć się- rozkazał, gdy go posłuchała wskazał swojego kutasa- Zliż wszystko!
Hermiona zbliżyła głowę do jego członka i polizała jakby smakowała ulubionego loda.
Gdy zlizała wszystko Lupin wstał i jednym machnięciem różdżki doprowadził siebie i ją do porządku.
- Powtórzymy to jeszcze- mruknął , po czym uśmiechnął się do niej- Wracajmy do środka!
- Tak- wyjęknęła i ruszyli do Nory.